Energetyka na bazie rozpadu atomów

admin 17 września 2013 0

Był taki czas, że wydawało się, że energia rozpadu atomu zrewolucjonizuje dotychczasowe techniki. Miała to być energia czysta, ale okazuje się być technologią bardzo zawodną… i groźną.

Japonia, najbardziej zaawansowany technicznie kraj, który produkuje około 1/3 energii elektrycznej za pośrednictwem reaktorów atomowych, wstrzymał pracę ostatniego z reaktorów. Stawką jest być albo nie być narodu japońskiego. Kataklizm, który doprowadził do zniszczenia elektrowni atomowej, uświadomił, że z tym źródłem nie ma żartów. Tak prawdę mówiąc, nadal nie wiadomo, co dzieje się z wyspami tego państwa i czy aby nie pogrążają się one w toni oceanu. Być może jeszcze można mieć nadzieję, że są to tylko bezpodstawne niepokoje, ale w najczarniejszym scenariuszu naród japoński zostałby bez swojej ojczyzny.

Trudno powiedzieć, czy w historii rzeczywiście był podobny incydent, ale Biblia mówi o potężnym potopie nie wyjaśniając dokładnie jego źródeł i skutków. Z innych źródeł wiadomo, że podobny los zapadnięcia się w oceanie dotknął legendarną Atlantydę.

Czy kataklizmy są możliwe, tego do końca nie wiadomo, ale sukcesywnie znajdujemy obszary dotknięte klęską żywiołu. Czasem jest to miasto zasypane popiołem wulkanu, czasem jest to wyspa pochłonięta przez morze, chociaż mamy też dowody uderzenia w powierzchnię ziemi ciała kosmicznego.

Czy są na to dowody?

Myślę, że żadna teoria nie daje prawidłowej odpowiedzi, ale czasem warto jest wyciągać dalekosiężne wnioski. Wiadomo, że kruszy się powierzchnia lodowa Arktyki i jednocześnie obserwujemy podnoszenie się poziomu mórz i oceanów. Znikają z powierzchni Ziemi rzeki, wysychają jeziora a trzęsienia powierzchni skorupy nie są nam obce. Nie potrafimy także ocenić, na ile te obserwowane zjawiska dotyczą systematycznego kierunku ruchów skorupy ziemskiej, a na ile są to zupełnie naturalne zjawiska nie zapowiadajace żadnego kataklizmu. Tym bardziej, że obserwacje różnych zjawisk na powierzchni są prowadzone w skali globalnej zaledwie nie dalej, niż do ok. 200 lat, ale systematyczne informacje w duzej części nie obejmują wszyskich kontynentów w jednakowej skali.

Warto zastanowić się, dlaczego Japończycy zdecydowali wstrzymać pracę wszystkich reaktorów. Wprawdzie mówi się, że ma to na celu sprawdzenie bezpieczeństwa tych instalacji, ale ja sugerowałbym także i inne spojrzenie na ten problem.

Na pewno jednym z aspektów jest składowanie odpadów zużytego paliwa jądrowego. Mimo, że jest to produkt już bez wartości gospodarczej, to jednak skumulowane w dużej ilości odpady mogą prowadzić do skażenia na przykład wód opadowych – które wpływajac w powierzchnię ziemi dokonują koncentracji substancji radioaktywnych przez długie lata. Woda krążąca w skorupie ziemskiej także może ulegać napromieniowaniu i różnymi drogami „infiltrować” w nieznany nam sposób do najmniej spodziewanych miejsc.

Należy liczyć się, że woda skażona promieniotwórczo może dostawać się do naturalnych zbiorników otwartych i ostatecznie kumulować się w oceanach – a tam rozprzestrzeniać się wraz z prądami morskimi, bądź też – rozpadajace się izotopy mogą gromadzić się w organizmach żywych skażając całe łańcuchy pokarmowe.

 

Zagrożenie środowiska biologicznego to jeden problem. Drugi, nad któym także warto zastanowić się – to zapotrzebowanie na energię elektryczną.

Jeżeli Japończycy potrzebują energię elektryczną i na niej oparli swoje technologie niemal we swszystkich dziedzinach życia. kiedy do jej wytworzenia zastosowali wysokowydajne źródło energii cieplnej, jakim jest generator atomowy, to niemal natychmiastowe wstrzymanie pracy wszystkich tych generatorów musi odbić się negatywnie na dostawę energii elektrycznej. A jeżeli tak nie jest – to albo zastosowano tradycyjne urządzenia do produkcji energii elektrycznej, albo zaczęto w pełni wykorzystywać potencjał żródeł energii konwencjonalnej i jeżeli Japończycy zrezygnowali całkowicie z pracy generatorów atomowych – to prawdopodobnie opanowali technologię rónoważenia tak nagłego deficytu.

Kto wie, czy podstawą tej decyzji nie jest zmiana technologii w produkcji energii elektrycznej. Może wykorzystano takie zjawiska, jak pływy morskie, ogniwa generujące energię cieplną lub prąd elektryczny pod wpływem promieni słonecznych, a może udało się wyprodukować urządzenia pobierające znacznie mniej energii elektrycznej, niż stosowane dotychczas – i to właśnie ta koncepcja pozwoliła na definitywną rezygnację z pozyskiwania energii elektrycznej za pomocą reaktorów atomowych ?

Myślę, że warto zainteresować się doświadczeniami Japończyków w związku z klęską żywiołową likwidującą ich przemysł energetyczny bazujący na reaktorach atomowych.

 

 

 

http://fakty.interia.pl/swiat/news-japonia-bez-energii-atomowej,nId,1027142

Article source: http://dobrezycie.salon24.pl/534099,energetyka-na-bazie-rozpadu-atomow

Comments are closed.